Hazard online a COVID-19: czy wirus może wpływać na warunki zabawy?

hazard-online-fea

Nadszedł czas, o którym pół roku temu mówili wszyscy – druga fala pandemii koronawirusa. Już na wiosnę przekonaliśmy się, że wirus z Chin może mieć wpływ na wszystkie gałęzie gospodarki. Fani gier losowych z pewnością zastanawiają się nad jedną sprawą – co z kasynami internetowymi? Czy hazard online jest w jakimś stopniu narażony w obecnej sytuacji na świecie? W końcu, jeśli serwisy hazardowe ucierpią finansowo, to mogą zrezygnować z wielu udogodnień, które zapewniają swoim użytkownikom lub w ogóle wycofać się z danego kraju. Poniżej przyjrzymy się sytuacji gospodarczej w Polsce i jak może ona wpłynąć na serwisy hazardowe.

Narodowy lockdown może nie być taki straszny

Wszyscy Polacy wiedzą już, z czym wiąże się narodowy lockdown. Ludzie siedzący w domach i wychodzący załatwiać jedynie kluczowe sprawy: praca, zakupy. Pierwsze kilka dni być może nie są wcale takie złe – w końcu otrzymuje się trochę oddechu w tym bardzo zabieganym świecie. Z czasem jednak przychodzi znużenie i ludzie nie mają co ze sobą zrobić. Jeśli ktoś jest zaangażowany w dowolnym kasynie online – z dużym prawdopodobieństwem będzie sięgał po gry losowe.

hazard online-gra

Zwiększenie frekwencji to największy pozytyw koronawirusowy, jeśli chodzi o hazard online. Im więcej ludzi będzie grało, tym lepsze warunki zabawy może zapewnić kasyno. Ludzie są zadowoleni, operator jest zadowolony i wszystko się jakoś kręci. Czy jednak ludzie będą chętnie sięgać po gry losowe w tym bez wątpienia trudnym czasie? Część z nich z pewnością tak zrobi. Granie w Internecie za pieniądze nadal jest w Polsce uważane za coś złego, więc nasz kraj nie przyniesie aż takich obrotów w kasynach, jak zachodnie państwa. Mimo wszystko, przy twardym lockdownie, kasyna internetowe mogą się obronić.

Statystyczne zmniejszenie zamożności Polaków, a hazard online

Coraz więcej firm w Polsce ma problemy finansowe. Mniejsze zamówienia, braki kadrowe, terminy… Wszystko to sprawia, że PKB prawdopodobnie osłabnie, a co za tym idzie – zamożność Polaków. Jeśli ktoś ma niewiele pieniędzy, to ostatnią rzeczą, jaka przyjdzie mu do głowy, będzie gra za pieniądze. No, chyba że ktoś chce się odegrać i nadrobić w kasynie, ale takie desperackie pomysły najczęściej nie kończą się dobrze.

Wiosna kosztowała Polskę ponad 200 miliardów złotych. Końcówka jesieni i zima zapowiadają się o wiele gorzej, a rząd broni się przed lockdownem, ponieważ nie może pozwolić sobie na kolejną Tarczę Antykryzysową. Gdyby jednak zdecydowano się na zamknięcie kraju i zabraknie funduszy na ratowanie przedsiębiorców – skutki mogą być opłakane. Dlatego, jeśli powtórzy się scenariusz wiosenny – najbardziej po kieszeniach dostanie statystyczny Polak, który będzie skupiał się raczej na wykupywaniu rzeczy potrzebnych do życia niż na grze w Internecie. Mimo wszystko można być pozytywnej myśli, ponieważ rząd broni się rękami i nogami, żeby nie wprowadzić tak silnych obostrzeń.

Leave a Reply